Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słoiczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słoiczki. Pokaż wszystkie posty

25.1.17

Pomysłowo

Pierwszy raz zobaczyłem taki fajny regał. Zamiast przeszukiwać stosy i rzędy słoiczków na sklepowych półkach (zwykle w pozycji pochylonej albo w kucki) wyraźnie oznaczone podajniki ze słoikami. Bardzo pomysłowe i wygodne dla klienta rozwiazanie.

3.2.16

Słoiczek



Wiedziałem, że pierwsze samodzielne karmienie Mili papką ze słoiczka będzie wyzwaniem. Już nie pamiętam, co to było. Jakaś zupka chyba, pomarańczowa w zabarwieniu, coś z marchewką, być może jakiś obiadek. Ale udało się. Zjadła wszystko. Choć potem dużo czasu zajęło nam domywanie buzi.

10.1.16

Ile cukru w cukrze?

A tego się po Herr Hippie nie spodziewałem. W słoiczkach z morelą jest cukier. W brzoskwiniach już nie. Przyszło tatusiowi znowu zjeść łyżeczką morelkę. Dobra z chałką. Na pewno lepsza niż ta okropna dyńka.


A potem przeczytałem to... i zamarłem. Może dla własnego bezpieczeństwa nie będę się ruszał z domu?

4.1.16

Po entej łyżeczce

Już nie pamiętam, czy tu akurat była marcheweczka czy raczej dyńka. O ile pierwsza łyżeczka poszła niemrawo parę tygodni temu, to teraz Mila pałaszuje kilka i domaga się więcej. Niezależnie od smaku.


6.12.15

Kiedy owoce?

Czekam na przeciery owocowe, bo już nie mogę tych warzywnych absolutnie pozbawionych smaku świństw. Czego nie zje Mila, ja kończę.


Papki

Ta marcheweczka to jest zupełnie do bani. O ziemniaku nie wspomnę. Ale już dyńka nawet nawet.