To była ostateczność. Kiedy zauważyliśmy, że zaczyna sobie wkładać palce do zaropiałego oka, nie było innego wyjścia. Choć wcześniej unikaliśmy tych rękawiczek-niedrapek, bo noworodek "widzi" tylko rękami. Ale - jak łatwo zauważyć - że w przypadku Mili taka rękawiczka mogłaby równie dobrze być np. czapką, trudno się jej utrzymać na rączce. Efektu nie przyniosło.
Przy okazji - zauważalny wzrost masy. 2800 g. W ciągu tygodnia, czyli od wypisu ze szpitala, przybyło 300 g. Mila goni równieśników.
Rozterki początkującego ojca. Zapraszam do komentowania, lajkowania i szerowania. Przyciski pod wpisami :)
22.6.15
Oblatywaczka Mila prezentuje: krem z filtrem
Trudno stwierdzić, czy to skuteczne, bo na słońce Mila nie była jeszcze jakoś specjalnie wystawiana. Inna sprawa, że czerwiec w tym roku teraz niezbyt słoneczny. Ale zalecają smarować buzię przed wyjściem, to profilaktycznie smarujemy. Na pewno bardzo długo zostawia białą powłokę na skórze. To może być charakterystyczne dla filtrów +50, ale kiedy ślad kremu jest jeszcze na buzi na drugi dzień i nie da się tego zmyć, to jest to dość irytujące. Co na to Mila?
Następnym razem mniej kremu proszę.
Bojler
Marnowaliśmy wodę i prąd nie tylko wyparzając sprzęt. Również podgrzewając pokarm. Dlatego kupiliśmy takie cuś. Znalazłem na olx.pl. Używany w bardzo dobrym stanie. 50 zł. Nowy kosztuje trzy razy tyle. Na tyle dobry, że pasują wszystkie butelki, bo te najnowsze aventa są dość pękate, więc grubszych już chyba nie ma. Polecam. Koniec tematu.
I jeszcze jakiś świeży ranking podgrzewaczy do butelek.
I jeszcze jakiś świeży ranking podgrzewaczy do butelek.
Dla każdego coś dobrego
Ale tak na poważnie - napój o woltażu 40 i litrażu 0.7 został przekazany kolegom i koleżankom w celu wypicia zdrowia Mili na konferencji odywającej się w tych dniach w Łochowie pod nieobecność tatusia. W zamian Krakusy podarowały Mili kilka drobiazgów i matę edukacyjną, która na razie gabarytowo wypełnia bagażnik w samochodzie.
21.6.15
Śmieci
Odkąd Mila pojawiła się w domu drastycznie wzrosła ilość odpadów komunalnych w naszym gospodarstwie domowym. A tym samym liczba moich pielgrzymek ze śmieciami na dół. Chyba kupię jakieś budowlane worki, żeby ładować te wszystkie mniejsze torebki ze śmieciami, bo coraz trudniej mi się zabrać za jednym razem. Po jednej nocy z Milą urobek może wynieść nawet cały kubełek o pojemności 20 l. Chyba niedługo wzrośnie nam opłata za śmieci.
19.6.15
Lustereczko
To znowu jeden z tych gadżetów, których bym sam nie kupił. Ale że ją dostałem...
Akurat to lusterko udało mi się wynegocjować przy zakupie wózka. Nie chcieli nic zejść z ceny, ale dołożyli taki fant. Montuje się na zagłówku i dzięki niemu w lusterku wstecznym widzę buzię Mili (choć w tej chwili widzę tylko pusty fotelik i flanelową pieluchę).
Akurat to lusterko udało mi się wynegocjować przy zakupie wózka. Nie chcieli nic zejść z ceny, ale dołożyli taki fant. Montuje się na zagłówku i dzięki niemu w lusterku wstecznym widzę buzię Mili (choć w tej chwili widzę tylko pusty fotelik i flanelową pieluchę).
Nie wiem, ile to kosztuje, ale przydatne. BeSafe Baby Mirror.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



