Rozterki początkującego ojca. Zapraszam do komentowania, lajkowania i szerowania. Przyciski pod wpisami :)
21.1.15
Vorname
Najpopularniejsze imiona nadawane dzieciom w Polandii wg danych MSW z baz PESEL. Nie wiem dlaczego autor infografiki dał priorytet męskim, ale wystarczy kliknąć na żeńskie.
9.1.15
It's a girl!
Ostatnie badanie USG wykazało, że na 90% będzie to dziewczynka. Mila. W pracy uświadomili i, że będą ją przezywać od czekoladek zdrobniale. Trzeba to wziąć pod uwagę. Póki co rozglądamy się za używanymi wózkami. W grę wchodzi komplet bugaboo, ale ostatnio też słyszałem o dobrych polskich wózkach firmy baby design. Oczywiście będziemy szukać używanych, bo rodzice starszych dzieci chcą się tego pozbyć. Pomogą Allegro i OXL. A my też nie chcemy zbyt wyskakiwać z kasy.
7.1.15
2.1.15
Kolejne USG
Ma już 10 cm i według K. to będzie chłopak. Nowiny się szybko rozprzestrzeniają wśród znajomych. Tegorocznego sylwestra musieliśmy spędzić w domu ze względu na nieprzewidywalne bóle K. Nici ze wspólnego witania roku na chacie u znajomych. Spędziliśmy wieczór na kanapie przy filmach i jedzeniu. Dotrwaliśmy do fajerwerków o północy. To będzie ciekawy rok.
29.12.14
Żelazna - izba przyjęć - raz pierwszy
Pierwszy raz na izbie przyjęć Szpitala Ginekologiczno-Położniczego im. Św. Zofii na ul. Żelaznej. K. dostała kłującego bólu brzucha, pleców i tyłka. No to w samochód i na Żelazną. Byłem przerażony, ale czułem, że wszystko będzie dobrze. Raptem dwie godzinki wcześneij zjechaliśmy do Wwy ze świąt. A tutaj punkt 20:00 pukamy do izby przyjęć. Po 20:00 wejście od strony podjazdu dla karetek. Byłem ciekaw tego miejsca i pierwszego kontaktu. K. już tu kilka razy była. Bardzo miłe zaskoczenie. Rejestracja uprzejma, czysto, gazety, młodzi lekarze, telewizor z filmem. W sumie razem z czekaniem zajęło nam wszystko dwie godzinki, ale byłem naprawdę pod wrażeniem.
Chyba faktycznie bałem się rzeźni w stylu ogólnej izby przyjęć w szpital, gdzie to przywożą rannych z wypadków i chorych. Tutaj wiadomo, jakiej klienteli się spodziewać :)
W trakcie tych dwóch godzin przyjechały chyba z cztery kobiety na położenie się już do szpitala. Przywiozły ze sobą mężów, a mężowie walichę z rzeczami osobistymi. Po rejestracji zostały przyjęte i poproszone do przebrania. A więc to tak wygląda...
K. na szczęście nic poważnego. Rozrasta się wszerz. Musi wytrzymać.
Start spreading the news...
No i powoli się rozchodzi nowina. Rodzice się ucieszyli, a jakże. Niektórzy znajomi też już wiedzą. M. dowiedziała się chyba jako pierwsza, bo zawsze dzwoniąc do K. jej pierwsze pytanie to: "Jesteś w ciąży?". Tym razem K. nie mogła odpowiedzieć inaczej niż twierdząco. Dostaliśmy życzenia z adnotacją "Happy waiting!". Bartek z Poznania, od niedawna ojciec Zosi, również pozdrawia, życząc korzystania z wolności (póki mogę), a potem samej radości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

