23.3.15

Babybiznes

Co trzeba mieć ze sobą w zestawie startowym do szpitala:

O ciuchach dla rodzącej matki nie wspomnę...
No to z ciekawości… Sieciówka z ciuchami dla niemowląt, której sklepy znajdują się w galeriach handlowych (matka caryca czy jakoś tak w tłumaczeniu) za dwie pary rękawiczek antydrapek na rączki każe sobie płacić ćwierć stówy. Zupełnie rozwalił mnie zestaw 5 (słownie pięciu) pieluszek tetrowych do "się ulewania". 50 zł. Fakt, że barwione, może dlatego tyle?
Traf chciał, że w ten sam dzień przeszliśmy się alejką z ciuchami dla niemowląt w hipermarkecie. A tam… Ten sam towar z takim samym składem i aż 5 razy taniej. Różni się tylko metką.
Rozumiem, że na dziecku się nie oszczędza, zwłaszcza swoim :) Ale jednak chyba kilka razy przepłacać chyba też nie ma co. Przecież dziecko i tak ma to gdzieś, czy ma na sobie skarpetkę z mothercare czy z reala.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz