Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bobovita. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bobovita. Pokaż wszystkie posty

25.1.17

Pomysłowo

Pierwszy raz zobaczyłem taki fajny regał. Zamiast przeszukiwać stosy i rzędy słoiczków na sklepowych półkach (zwykle w pozycji pochylonej albo w kucki) wyraźnie oznaczone podajniki ze słoikami. Bardzo pomysłowe i wygodne dla klienta rozwiazanie.

10.1.16

Misja: kaszka

Nawet sobie nie wyobrażacie, jak trudno jest znaleźć bezsmakową kaszkę dla dzieci bez mleka i bez cukru. Ja wiem dlaczego oni to robią. Cukier i aromaty uzależniają dzieci od tych kaszek. Nawet niby taka mleczka bazsmakowa niby, a ma aromat waniliowy. Po co? Słusznie K. zwróciła na to uwagę. Dlatego rozpoczęliśmy internetowe poszukiwania kaszki, którą moglibyśmy na początek dać Mil, wprowadzając w ten sposób gluten. Żadne tam BoboVity czy Nestle Gerbery. Okazało się, że to, czego szukaliśmy to niemiecka kaszka Holle.


Co prawda akurat tej jeszcze nie dostaliśmy, bo dociera dopiero zamówiona, ale sprawdziła się także ryżowa z tej samej serii. A można je kupić w kilku serwisach internetowych (np. Mlekolandia.pl, a nawet Perfumesco.pl - choć nie wszystkie rodzaje mają), ale my wybraliśmy sklep BioMaluch.pl, bo można odebrać osobiście w Warszawie na Żoliborzu.


Ostatecznie jednak okazało się, że te płatki zmielonej kaszki Holle są na tyle duże, że grudki nie przechodzą nawet przez smoczek z największa dziurką. A więc będzie musiało poczekać do etapu jedzenia kaszki łyżeczką z miseczki.

6.12.15

Papki

Ta marcheweczka to jest zupełnie do bani. O ziemniaku nie wspomnę. Ale już dyńka nawet nawet.

24.11.15

Starter

Taki zestaw odnalazłem pewnego dnia w skrzynce pocztowej. A w nim marcheweczka w słoiczku, kaszka na próbę i poradnik żywienia. Można powiedzieć: perfect timing, bo przecież właśnie rozpoczęliśmy przygodę ze słoiczkami. Na kaszki trzeba jeszcze trochę poczekać, dlatego tatuś osobiście przetestował.

12.11.15

Papu

No to na kotlety. Zaczęło się! Będzie plucie. Moja pierwsza łyżeczka. Z dyńki i inne takie tam. Możemy próbować. Zobaczymy, co przypadnie jej najbardziej do gustu. A jak coś nie za bardzo - to tatuś dokończy :) A puste słoiczki mama wykorzysta na lampioniki.