O wiele lepiej wychodzi jej z gazetą (tu akurat Wyborcza).
Rozterki początkującego ojca. Zapraszam do komentowania, lajkowania i szerowania. Przyciski pod wpisami :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielucha. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielucha. Pokaż wszystkie posty
5.3.16
Rozrywka
A dokładniej rozrywanie pieluchy. Zobaczcie, jak próbuje rozprawić się z nią Mila.
O wiele lepiej wychodzi jej z gazetą (tu akurat Wyborcza).
O wiele lepiej wychodzi jej z gazetą (tu akurat Wyborcza).
29.2.16
Taka sytuacja
Zawsze zastanawiały mnie takie proste tytuły obrazów, np. dama z łasiczką, dziewczyna z perłą, jakby nie było wiadomo, co jest na obrazie.
No ale w takim razie zrobię to samo: mama z pieluchami.
No ale w takim razie zrobię to samo: mama z pieluchami.
2.2.16
7.1.16
Trójka trójce nierówna
Mowa oczywiście o pieluszkach. Na pól roczku Mili dostaliśmy z Rossmanna zaproszenie do wypróbowania ich nowych pieluch. I faktycznie wypróbowaliśmy, wybierając rozmiar "trójeczki". Jednocześnie zauważyliśmy, że lada chwila i Mila będzie musiała się przesiąść na czwórki.
Bo nagle okazało się, że o ile same pieluchy jak to pieluchy, to jednak są na nią dość wąskie w pasie. Ledwo się dopinają. Ale z drugiej strony nadal mieści się bez problemów w "trójki" Dady z Biedronki/Hebe (tu też trafiliśmy na dwa rodzaje - miękkie i nieco sztywniejsze) i "trójki" Pampersa (te ostatnie najmiększe).
Na próbę kupiłem pojedynczo pakowaną 4+ z Happy, ale na zakładanie tychże na pewno jeszcze poczekamy. Za duże i jakieś takie pękate - tu na pewno zmieści się dużo kupy.
Dlatego w promocji skusiłem się znowu na te nowe rossmanowskie, ale tym razem czwórki. Wygrywają ceną z pozostałymi. No i powinny być teraz OK. Odpowiadają rozmiarowi tamtym "czwórkom".
Bo nagle okazało się, że o ile same pieluchy jak to pieluchy, to jednak są na nią dość wąskie w pasie. Ledwo się dopinają. Ale z drugiej strony nadal mieści się bez problemów w "trójki" Dady z Biedronki/Hebe (tu też trafiliśmy na dwa rodzaje - miękkie i nieco sztywniejsze) i "trójki" Pampersa (te ostatnie najmiększe).
Na próbę kupiłem pojedynczo pakowaną 4+ z Happy, ale na zakładanie tychże na pewno jeszcze poczekamy. Za duże i jakieś takie pękate - tu na pewno zmieści się dużo kupy.
Dlatego w promocji skusiłem się znowu na te nowe rossmanowskie, ale tym razem czwórki. Wygrywają ceną z pozostałymi. No i powinny być teraz OK. Odpowiadają rozmiarowi tamtym "czwórkom".
30.8.15
Pan z kupą
Padło tu wiele gorzkich słów na temat niektórych jednostek służby zdrowia finansowanych przez NFZ. Ale jest pewien wyjątek, o którym chciałem popełnić ten wpis. Otóż w Warszawie na ul. Malczewskiego jest tzw. nocna opieka medyczna. W weekendy, noce i święta dyżurują tam także pediatrzy. To nic, że wydają się nieopierzeni niczym Doogie Howser. W końcu to jednak lekarze. Po WUM. Być może odbębniają tu jakieś staże. Nieważne - są bardzo pomocni, a wyczerpujących informacji udzielają także telefonicznie. Tak więc spanikowany rodzic niekoniecznie musi jechać przez pół miasta z niepokojącą plamą na dziecięcia pupie, która okazała się niedomytym kleksikiem po kupie (być może historia zna takie przypadki, ten wymyśliłem). W każdym razie my korzystaliśmy z tej przychodni już dwukrotnie. Za pierwszym razem z ropiejącym oczkiem, a za drugim...
No i właśnie tu dochodzimy do nawiązania do tytułu tego wpisu. UWAGA będzie o kupie!
K. zauważyła w pieluszce jakieś dziwne brunatne smugi. Chwyta za telefon. Pani każe przywieźć. Oczywiście 30 stopni w cieniu, wystarczy jak tatuś przywiezie pieluchę bez dziecka. No więc wiozę ten corpus delicti na Malczewskiego. W recepcji już wiedzą, o co chodzi. Oczywiście bez krępacji i na cały głos niesie się z okienka: "Pan z kupą przyjechał? To proszę do trójki albo czwórki. Tam już wszystko wiedzą". Tam jedna lekarka do "pana z kupą" zawołała jeszcze drugą lekarkę. I takie mini-konsylium uzgodniło, że nie ma się czym niepokoić, że może to jakaś przejściowa infekcja, a najlepiej niech K. przestanie jeść te jagodzianki, bo może to przez jagody w pokarmie.
I tak właśnie zostałem "panem z kupą". Przynajmniej było zabawnie. Bo zwykle wizyty u lekarza do zabawnych nie należą.
No i właśnie tu dochodzimy do nawiązania do tytułu tego wpisu. UWAGA będzie o kupie!
K. zauważyła w pieluszce jakieś dziwne brunatne smugi. Chwyta za telefon. Pani każe przywieźć. Oczywiście 30 stopni w cieniu, wystarczy jak tatuś przywiezie pieluchę bez dziecka. No więc wiozę ten corpus delicti na Malczewskiego. W recepcji już wiedzą, o co chodzi. Oczywiście bez krępacji i na cały głos niesie się z okienka: "Pan z kupą przyjechał? To proszę do trójki albo czwórki. Tam już wszystko wiedzą". Tam jedna lekarka do "pana z kupą" zawołała jeszcze drugą lekarkę. I takie mini-konsylium uzgodniło, że nie ma się czym niepokoić, że może to jakaś przejściowa infekcja, a najlepiej niech K. przestanie jeść te jagodzianki, bo może to przez jagody w pokarmie.
I tak właśnie zostałem "panem z kupą". Przynajmniej było zabawnie. Bo zwykle wizyty u lekarza do zabawnych nie należą.
22.7.15
Chwila dla Ciebie
To są dopiero ludzkie dramaty. W takiej Bydgoszczy nie można zmieniać pieluch w autobusach komunikacji miejskiej. Wiadomo. Autobus służy do jazdy, a nie do smrodzenia i przewijania.
22.6.15
Oblatywaczka Mila prezentuje: pieluchy
Mieliśmy już na pupie pieluchy marek: Pampers, Dada (marka Biedronki), Life (marka Superpharm), Bella Happy, Babydream (marka Rossmana) oraz Mots d'enfants (marka z Leclerca). Średni koszt pieluchy to ok. 50 gr. Jak znajdę za tyle albo mniej - biorę.Wg K. najlepsze z dotychczas używanych są bella happy, bo nie są takie długie jak pozostałe. Moim zdaniem te z Rossmanna (nie ma na zdjęciu), bo są najbardziej rzekłbym - kompaktowe. Jedynki, a jakby specjalnie skrojone na Milę, bo najmniejsze wydaje się. Są co prawda jeszcze tzw. zerówki, ale to naprawadę na tyci pupcie wcześniaków. Co ciekawe, niektóre z pieluch mają wycięcia na kikut pępowiny, ale nie wszystkie. Np. nie miał ich Pampers, co mnie zdziwiło, a miały np. pieluszki z Rossmanna albo Leclerca. Ale poza tym, pielucha jak pielucha. Jedna uwaga - przy tych z Leclerca urwał mi się rzep przy pakowaniu Mili.
A co na to Mila? Jej i tak wszystko obojętne. Kupę i siku robi się w końcu tak samo niezależnie od pieluchy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






